T^L
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
4 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Krytyka Neya jest bezpodstawna, podanie od Paco było z dupy i szansa na skuteczny styrzał poszła się walić. Jedyne co to mógł rozegrac jeszcze, ale od napastnika wymaga się swego rodzaju egoizmu.
0
Swego czasu było zestawienie błedów dla i przeciw drużynie. W przeciągu całego sezonu bilans obu jest bliski ZERO, więc o co ten krzyk? Ja mecze Barcy nie oglądam dla tytułow, ale włąśnie dla pięknej gry. Pamiętam mecz z lat 80, kiedy Barca wygrywała z każdym i przegrywała z każdym. Sezony kończyły się często klapą, ale pojedyńcze mecze to była poezja, inne natomiast to była patologia. Dzisiejsza drużyna zaczyna wyglądac podobnie. Jak wyjdzie to mamy piękne widowisko, ale jak nam się nie chce bo o 12, bo słońce, sraczka itd to zawsze w razie co można zwalić winę na śedziego. Błąd jest oczywisty, ale z takim przeciwnikiem wymaga się, aby drużyna zapewniła sobie już w pierwszej połowie spokojny mecz i dać radość kibicom.
9
Zaspół, który przez 3/4 meczu nie gra nic, nie ma prawa mieć pretensji o błąd sędziego. Jak wygląda ten aspekt w lidze hiszpańskiej wie każdy, dlatego od klubu ala Barca wymaga się aby samemu zabezpieczyła sobie zwycięstwa. DLatego z mojej strony apel, przestańcie pierdzielić o okradaniu, skandalach itd, bo dla mnie skandal to brak zaangażowania piłkarzy w tym meczu.
0
No jak to kiedy, jak widac chłopaki spacerują dziś po murawie od samego początku meczu.
0
Ja nie deprecjonuje Jego dobrego występu. Po prostu inaczej oceniam zawodnika. Do tej pory facet najlepsze mecze w Barcelonie miał na poziomie przeciętnych. Tutaj na więcej pozwalał przeciwnik, a obrona mogła skoczyć sobie w międzyczacie na kawusie. Takie drużyny z niskich lig mają problem z graniem na takim poziomie w głowach. Widząc przed sobą gościa warte kilkadziesiąt milionów pojawiają się 2 opcje, albo go zabije, albo dam się objechać bo się skitrałem już przed meczem. Życzę każdemu nowemu zawodnikowi, żeby odpalił, ale na pozytywną ocenę w mojej opini zasługuje się po kilku udanych występach i dlatego z uwagą poszukam udanych zagrań przy kolejnej okazji :)
1
Na podstawie meczu z drużyną z 3 ligii stwierdzasz, że Vidal to poziom Roberto? Oooo chłopie gratuluję optymizmu.
0
Obecnie sensownych opcji w środku pola Barcy też nie za wiele, więc można miejsce zrobić. Inna sprawa czy znowu sprowadzać kogoś na zasadzie "a może wypali"'
0
Dopowiedź jest bardzo prosta, środek zawsze skłądał się z zawodników DNA Barcy, Sam nie lubię tego określenia "DNA", ale tak to wygląda. Najlepiej drużyna grała, kiedy w środku pojawiali się zawodnicy od najmłodszych lat szykowani do gry właśnie na tym polu. Xavi, Iniesta, Bussi, Tiago, nawet Rafa. OD pewnego czasu klub szuka wzmocnienia na teraz, kupując za niemałe $$$ zawodników, co do których nie ma pewności czy wypalą. Po części jest to preoblem dzisiejszego rynku transferowego, gdzie wystarczy, że grajek pokopie na wyższym poziomie jedna rundę i już ustawia się po niego kolejka. Trzeba się wtedy spieszyć z zakupem, bo jak nie ty to ktoś inny. Takie rzeczy teraz to norma i nie jest żadnym zaskoczeniem, że wypada jeden transfer na 5, a jedne na 10 pasuje od razu do koncepcji zespołu. Tutaj także warto zauwazyć. Drużyna chce zadchowac styl gry, zatem tym trudniej o wkomponowanie gracza spoza systemu do składu od zaraz.
10
Z uporem maniaka będę obstawał przy tym, że to nie Neymar grał źle, to taktyka i skłąd predysponowały do takich zachowań. Jeżeli w ataku występuje poza jedynym stałym piłkarzem koleś, który zapomniał jak się gra w piłkę i kolejny, który nominalnie jest pomocnikiem, to oczywistym jest, że drużyna przeciwna nie będzie się rozdrabniac tylko od razu zajmie się tym jedynym, który będzie miał presje na zrobienie wyniku, ponieważ jest gwiazdą. Przy ciągłym kryciu przez 2 -3 zawodników nikt sobie nie poradzi. Środkowa linia poskładana z niestabilnego jeśli chodzi o formę Rafy, Denisa, który w tym meczu owszem biegał, ale to chyba tyle, ostatnio zakochanego i nieobecnego myślami Bussiego. To tu był problem. Jeżeli za rozgrywanie i atakowanie biorą się środkowi obrońcy i wyglądają na tle naszych kreatorów i egzekutorów lepiej, to jak wygrać? Przy pełnym MSN uwaga musi rozkłądać się na wszystkich i tu każdy z nich ma więcej miejsca. Nieco trudniej jest kiedy mamy 2/3 MSN, ale przy 1/3 to już przy taktyce "wszyscy do 30 metra bronimy" jest mega trudno. Bardzo zauważalny jest brak wartościowych zmienników. Już od pewnego czasu Barca woli wydać duże pieniądze na gotowego piłkarza zamiast sięgać do rezerw. Tyle, że jak historia pokazuje poza wydanymi $$$ nie ma z tego wymiernych korzyści. Do gry od razu nadaje się jeden na pięciu, po roku z tych pozostałych czterech bywa, że kolejny odpala. Zatem skoro klub ryzykuje z zakupami to czemu nie z zaciągiem z rezerw? Ci ludzie są uczeni stylu gry, są tani i w razie co można ich rozreklamowac i sprzedac, bo w CV już wpiszą sobie mecz w pierwszej drużynie.
Reasumując, czy Ney zagrał dobrze - NIE, czy zasługuje na wylewanie pomyj - NIE. Mecz był bardzo cięzki, koleś szarpał, próbował, nie wyszło, ale odpowiedzialność spada na CAŁĄ drużynę, bo ten sport jest taki dziwny, że jedna nawet mega gwiazda meczów nie wygra, może co najwyżej czasem, co któryś, ale na pewno nie wszystkie.
0
Alcacer to w tym momencie chłopak do podawania piłek. Ten facet to teraz materiał do psychologa, bo jego psychika jest tak zryta, że szans na to, że na pustą z 3 metrów trafi jest niewiele. Presja jest ogromna i z każdym meczem większa.
0
Ney to Ney tamto, na boisku 11 paralityków a psy wieszacie tylko na jednym. Malaga gra obecnie 9 obrońcami, facet jest sam, i zawsze podwajany. Nie to, że ma jakąś mega forme, ale na tle reszty naszych napastników i pomocników i tak nie wygląda źle. Kiedy gra pełne MSN to uwaga obrońców musi rozkładać się na 3, a tu kryjesz jednego, bo i tak reszta nic nie zrobi.
1
GDzie ty widzisz śędziego za bramką?
0
Euforia po podpisaniu umowy z Nike widzę jest, a czy ktoś zastanowił się jaka będzie wartość reklam w sporcie, a tym bardziej w piłce nożnej po 2025 roku? Patrząc w jakim tempie rosną umowy sponsorskie można domniemywac, że Ci co przetrwają na tej stronie do roku 2020+ będa marudzić, że Nike daje jakieś ochłapy. Kwota jest niebagatelna, ale umowa jest bardzo długa i pewnie spece od marketingu Nike już to wkalkulowali.
0
Mimo wszystkop Barca ma teraz możliwość (słowo klucz). Gdyby sędzia dał kartkę to wtedy dupa zbita, nic się zrobić nie da. Porównania do innych lig są zbyteczne, w każdej sędziowanie to najsłąbsze ogniwo.
8
Przy drugiej bramce dl;a Valencii jeden z zawodników także był na spalonym i możnaby uznać, że absorbował uwagę bramkarza.
0
Z punktu widzenia przepisów lepiej, że nie dał, teraz można się odwołać i komisja ma prawo i wręcz obowiązek ukarać zawodnika. Oczywiście jest to purysowe zwycięstwo, ważniejsze zdrowie zawodnika.
1
Ewentualnie mózgu. TO co miało go legitymować to gra nogami, dziś zagrał nogami jak pros, pierwsza bramka podanie z dupy i na spółke z Busim dają prowadzenie przeciwnikowi. O wybiciu na ściane nie będę mówił bo to oczywiste. Fakt jest tylko taki, koleś nie ma presji w bramce bo nie ma kogo tam teraz wstawić więc może sobie pieprzyć ile chce. Ostatnie 2 sezony pokazały dobitnie, że zdrowa rywalizacja na pozycji 1 jest dobra i dla tego, który jest pierwszym bramkarzem jak i dla tego, który pretenduje.
Warto też zaznaczyć, że póki co klopsy są ze słabszymi, gdzie ewentualna presja na bramkarzu jest nie za wysoka.
2
A Roberto był środkowym pomocnikiem, jakie to ma teraz znaczenie? Ważniejsze, że to może być znowu kasa wywalona w błoto.
1
Każdy ma swoje racje, ale skoro każdy to ja także subiektywnie. Jeżeli zatrudniamy świetnie wyszkolonego, szybkiego, zwrotnego gracza, to oczekujemy od niego gry samolubnej, momentami aż nadto, takiego, który zrobi różnice 1 na 1. Skoro jest to obrazorurcze to zatrudniajmy tylko takich, którzy szybko biegają i prosto potrafią kopnąć piłkę. Jednych obraża oglądanie słynnej włoskiej obrony, gdzie mecz bywa nudny jak cholera, mnie osobiście podnieca oglądanie ludzi, którzy przewyższają innych swoimi umiejętnościami, są na tyle beszczelni, że potrafią to pokazac nie na treningu, ale właśnie w meczeu. To jest sól piłki, skill potrafi mi osłodzić mecz bardziej niż bramka, oczywiście kiedy trafia się skill+bramka to jest mentalny orgazm.
Niezaprzecazalnym faktem jest, że są na świecie piłkarze, którzy są z góry skazani na krytykę. Kiedy Messi mijał 8 piłkarzy i widzać tylko bramkarza nie strzela a idzie z nim w drybling, kłądzie go, mija po czym wbiega do bramki to jest BÓG, a kiedy inny bawi sie grą, pokazuje swoje możliwości to urąga przeciwnikowi.
Dla mnie mecz bez tych krótkich chwil, gdzie piłkarze chwalą się kunsztem , to to samo jakby w meczach NBA zabronić wsadów.
Jedno słowo do szanownego Pana Laudrupa, jeżeli nie podoba się gra Neya, zapraszam do oglądania Ekstraklapy, tutaj na 100% nikt nikogo techniką nie obrazi.
2
Skoro grał i sie sprawdzał to podaj jakieś argumenty dlaczego ten stan rzeczy miał się zmienić. Normalnym byłoby gdyby sportowo przegrał takową rywalizację, ale to nie miało miejsca.
0
Myślenie strikte życzeniowe, rówie dobrze Mark może dać ciała i nie udzwignąć odpowiedzialności i zostaniemy z ręką w nocniku. Obyśmy za pewien czas nie łkali w podusie. Subiektywnie, wkurza mnie, że foch jednego jest ważący na przydatności dla zespołu.
1
Rotacje w składzie i owszem, ale tak częste na pozycji bramkarza to kamikaze.
0
Dlatego, że ostatni sezon pokazał, że z nim w bramce mamy spokój i się sprawdził. Zmiana wcale nie musi wyjść na gorsze, ale mimo wszystko jest to swego rodzaju niewiadoma.
1
Czysto teoretycznie ofc, nawet w przypadku przedstawionym przez Ciebie zostaniemy z 35 świetnym bramkarzem i potencjalnie będziemy go mieć jeszcze przez kilka lat. Dramatyzowanie i uleganie szantażowi nie jest wskazane, dla dobra klubu powinien bronić lepszy a nie ten co się najbardziej rzuca.
1
Ten 33 letni bramkarz może pograc jeszcze 5-7 lat na najwyższym poziomie i gwarantować spokój między słupkami. Co wy ludzie z tymi metrykami.
0
Czytając komentarze oparte na wieku piłkarzy a w szczególności bramkarzy wydawać się może, że 33 lata to już trzeba zaklepać plac na cmentarzu i spisac ostatnią wolę. Przypominając tylko Vd Sara, Buffona możemy spojrzeć na życie bramkarza jako przedłużoną młodość. Osobiście gdyby Bravo przegrał z Niemcem miejsce w bramce czysto sportowymi wartościami nie miałbym problemu ze stawianiem na tego drugiego, ale tutaj mamy zgoła inne podejście ludzi zarządzających skłądem. Marc chce bronić więcej, szantarzuje zarząd chęcią odejścia i tutaj pojawiła się decyzja odgórna ( o ile to prawda), że w tym sezonie to on będzie nr 1. Nigdzie nie jest postanowione, że udźwignie taką rolę, a co jeżeli wpuści kilka baboli? Powiemy do Bravo, który po najlepszym okresie swojej piłkarskiej kariery zostaje zesłąny na pozycję tego drugiego: " Hej chłopie jednak możesz bronić". Szkoda, że polityka wkrada się także w te rejony życia sportowego, a nie predyspozycja zawodnika decyduje kto gra a kto jest tylko albo aż rezerwowym. Oby decyzje kadrowe wychodziły tylko na dobre, tyle, że życie nie jest takie proste i lubi płatać figle.
0
Umowy stanowią, że czy gra czy nie kasa musi się zgadzać, takie życie, a że życie zawodowe piłkarza krótkie jest to chłopaki doją ile się da. Tak jak Song powieddzmy do emerytury może jeszcze jakiś solidny grosz dorobić, to nasz gwiazdor raczej już nie i tu cięzko mu się dziwić, że woli barcelońskie słońce od pogrążonej w chaosie Brazylii.
0
Odnosiłem się do postu Mieszko, który wskazał, że człowiek ubogi okrada w inny sposób Państwo - komunikacja, najem lokalu etc. Co do naliczania skłądek, aż strach pomysleć ile można na nich nakombinować znając tylko podstawy księgowości :)
0
Jakie to ma znaczenie? Liczysz mu tylko kontrakt czy wszystkie dochody? Zresztą idąc tym tropem w latach 80-tych nie zarabiał nic. W żadnym momencie Twojego wywodu nie odnajduję powodu, dla którego miałbym przyjąć linię obrony Messiego.
0
Komputer dawno przestał być luksusem a stał narzędziem pracy. Skala i owszem, jednak zadziwiająco łatwo usprawiedliwiamy ludzi z piedestału, a tych maluczkich już nieco trudniej, prawda?